fundusze strukturalne europejskie
2012-05-09

Uroczysta gala

Ogłoszenie zwycięzców w Konkursie „Polska Pięknieje - 7 Cudów Funduszy Europejskich”

Słowo kluczowe:

Zapisz się, aby otrzymywać
aktualne informacje
o funduszach.
Bez granic czyli jak stworzyc wspólny produkt turystyczny

III konferencja, skierowana szczególnie do odbiorców z dwóch województw Polski zachodniej: lubuskiego i dolnośląskiego, przyciągnęła zainteresowanych rozwojem turystyki tematem „Bez granic, czyli jak stworzyć wspólny produkt turystyczny”.

Takim produktem jest między innymi znajdujący się po polskiej i niemieckiej stronie Park Mużakowski, w 2004 roku wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, dzieło Hermanna Ludwiga Heinricha von Pücklera-Muskau, ekscentryka i autorytetu w sztuce ogrodowej. Po projekcji filmu na temat Parku gość specjalny konferencji, Barbara Iwlew z Krajowego Ośrodka Badań i Dokumentacji Zabytków „Park Mużakowski” w Łęknicy, instytucji sprawującej opiekę nad obiektem, opowiedziała o korzystnych przemianach w Parku, wynikających z dofinansowania funduszami PHARE, ale i o projekcie mentalnym, budzącym poczucie więzi i identyfikacji z miejscem, o nazwie „Moje miejsce: Historyczne parki Europy i ich społeczności”. 

Drugi gość specjalny konferencji, reprezentantka strony niemieckiej, Annemarie Harzbecher z Förderverein Fürst-Pückler-Region e.V, rozszerzyła zagadnienie turystyki zogniskowanej na poznawaniu walorów parków i ogrodów, prezentując bogactwo tych znajdujących się po obu stronach Nysy Łużyckiej, jak te z terenu Górnych Łużyc: w Cottbus/Branitz, Neschwitz, Königswartha, Gaussig, Milkel, Kromlau, Nochten, czy polskiego Kliczkowa, Brodów, Łomnicy, Żagania, Żar, Mysłakowic. Szlaki ogrodowo-kulturowe są doskonałym sposobem na stworzenie sieci i platformy współpracy między parkami i ogrodami na terenie Polski, Niemiec i Czech, ponadgraniczne poznawanie dziedzictwa sztuki ogrodowej, opracowywanie planów ochrony parków, zarządzanie ich konserwacją, promowanie walorów turystycznych.

Bohaterami konferencji były też, zgodnie z założoną konwencją, projekty z tego regionu, zaliczane do grona najlepszych w konkursie „Polska pięknieje – 7 cudów unijnych funduszy, w tym zdobywca nagrody głównej w kategorii „współpraca transgraniczna”, czyli „Baltic Culture and Tourism Route Fortresses – kulturowo-turystyczny szlak twierdz nadbałtyckich”, a także Żagań, zdobywca wyróżnienia specjalnego, oraz restauracja „Szczere Pole” w Sobótce i Park Zdrojowy w Kudowie Zdroju.

Debata „Wizerunek kraju, marketing turystyki – czy turystyka może mieć większy wpływ na współpracę polsko-niemiecką” była bardzo mocnym i emocjonującym punktem spotkania za sprawą ogromnego zaangażowania ze strony uczestników. W Żaganiu pojawiły się tematy nieporuszane na wcześniejszych konferencjach, jak turystyka sentymentalna, a przede wszystkim wartość profesjonalnie funkcjonującyc h punktów informacji turystycznej, przygotowujących ofertę na miarę każdego turysty: kilku-, kilkunasto-, kilkudziesięcioletniego, zróżnicowaną tematycznie i czasowo.

Równie zaangażowane – i ze strony ekspertów, i ze strony słuchaczy – były warsztaty, wpisane w formułę konferencji jako idealna okazja nie tylko do zdobycia wiedzy, ale też wymiany pomysłów, nawiązania kontaktów. Jeden z nich skupia się zawsze na możliwościach finansowania projektów turystycznych i rewitalizacyjnych w województwach, do których skierowana jest dana konferencja, a ekspertami są przedstawiciele departamentów zajmujących się RPO. Na konferencji w Żaganiu byli to oczywiście przedstawiciele Urzędów Marszałkowskich Województwa Lubuskiego i Dolnośląskiego. Warsztat drugi jest okazją pokazania przykładów dobrych praktyk nie tylko z danego regionu. Tu skupił się na zagadnieniu „Jak dzięki otwartym granicom uatrakcyjnić ofertę turystyczną pogranicza”.
 

Dolny Śląsk jest super

Felieton Marka Twaróga, Redaktora Naczelnego „Gazety Wrocławskiej”

Czy Dolny Śląsk to Karkonosze? A może pałace i zamki? Albo uzdrowiska? Zamykasz oczy, myślisz Dolny Śląsk i co widzisz? Poszukiwanie wizerunkowej specyfiki naszego regionu to zadanie żmudne i już wiele tęgich głów w agencjach reklamowych sobie z nim nie poradziło. Ostatnio miałem okazję uczestniczyć w interesującej konferencji, dotyczącej oferty turystycznej województwa dolnośląskiego i lubuskiego. Zgromadzeni w Żaganiu eksperci zastanawiali się nad tym, jak sprawić, by jeszcze więcej unijnych pieniędzy pozyskać na promocję naszej turystyki. Przy okazji jednak rozwinęła się ciekawa dyskusja nie tyle nad tym, jak pozyskiwać pieniądze, ile – na jakie projekty stawiać w pierwszej kolejności. Innymi słowy – czym powinniśmy się pochwalić i jakimi atrakcjami przyciągać turystów.

I tu pojawia się zasadniczy problem, który moim zdaniem powinien zostać jak najszybciej przedyskutowany. Jest on po części naturalną konsekwencją dość udanej kampanii naszego regionu, którą znamy z haseł „To je vyborne! Das ist super! Dolny Śląsk”. Wtedy postawiono na osiem obszarów, które powinniśmy pokazywać światu: Cystersi, Karkonosze i turystyka aktywna, pałace i zamki, turystyka weekendowa, turystyka biznesowa, fortyfikacje militarne, agroturystyka, uzdrowiska. Czy jednak nie jest to oferta zbyt szeroka?

Oczywiście, trudno zabronić władzom województwa, powiatów czy gmin chwalenia się wszystkim, co mają interesującego. Z drugiej jednak strony z punktu widzenia przejrzystości komunikatu marketingowego dobrze byłoby wybrać jeden, dwa obszary, które staną się wyróżnikiem i specyfiką regionu. Wychodzę z założenia, że łatwiej jest budować markę w oparciu o jeden, dominujący akcent. Jaki miałby on być? I jak pogodzić interesy gmin, które chcą pochwalić się wszystkim z interesem eksperta od marketingu regionalnego, który nade wszystko szuka jednego wyróżnika dla całego regionu.

Dolny Śląsk powinien być marką. Może to kogoś urazić, ale wizerunek regionu kreuje się podobnie jak markę wódki czy sprzętu elektronicznego. Nie ma wątpliwości, że w naszym przypadku turystyka jest jedną ze składowych, która powinna budować taką markę. Znaczy to tyle, że obok nowoczesności, młodości, parcia do przodu i bogatego dziedzictwa w wizerunku regionu powinniśmy zwracać uwagę na możliwości spędzania wolnego czasu.

Chyba nie ma na razie odpowiedzi na pytanie w tym stylu: dobra, promujemy turystykę, ale jaką? Czy na przykład wszystkie gminy powinny stawiać na turystykę aktywną – rowery, spacery, adrenalinę? Czy może nasz potencjał tkwi w uzdrowiskach, zabiegach i turystyce zdrowotnej, która może zainteresować ludzi starszych? Tu ważna uwaga – piszę o promocji atrakcji turystycznych, a nie ich istnieniu. Uważam, że każda gmina powinna dbać o szeroki wachlarz atrakcji dla każdego, ale w przekazie marketingowym promować coś, co jest zgodne z hasłem przewodnim dla całego regionu.
Katalonia stawia na zabawę, plaże, morze i  młodych ludzi, Styria na Alpy i turystykę rodzinną, Bawaria przyciąga bogatych seniorów, Toskania, choć ma wspaniałe morze, stawia bardziej na zabytki i agroturystykę. Marzy mi się, by Dolny Śląsk też tak ostro nakreślił swoją strategię. Myślę, że jesteśmy na dobrej drodze, warto byłoby jednak na niej trochę przyspieszyć.

   




zaloguj


Formy wsparcia     |      Dobre praktyki     |      Konkursy     |      Instytucje wsparcia     |      Dostęp do serwisu     |      O serwisie     |      Rejestracja

Smartlink Sp. z o.o., ul. Zjazd 2/4j,     60-653 Poznań    tel.: 061 849 90 40   fax: 061 849 90 41    e-mail: biuro@smartlink.pl